odłamkiem czasu
poznaczyłam dni na nieczułej skórze
ostrą krawędzią miesiąca
udowodniłam sobie: jeszcze żyję
Gdzie jesteś boże, czemu milczysz?
ty, który zwiastowałeś mi radość?
czy mam płacić smutkiem i łzami gorzkimi
by szczęściu przyszłemu uczynić zadość...?